Za Zasługi dla Turystyki  Złota Honorowa Odznaka PTTK

progres

naszesudety

na szlaku
 
 


paluszek
S t a t y s t y k i

Wizyt - ogółem: 594868
dzisiaj: 33 ⁂  obecnie: 1

r.
 


  • 1/1987(1)
    1/1987(1)
  • 1/1989(13)
    1/1989(13)
  • 1/1991(25)
    1/1991(25)
  • 2/1992(32)
    2/1992(32)
  • 3/1995(69)
    3/1995(69)
  • 1/1996(79)
    1/1996(79)
  • 9/2002(159)
    9/2002(159)
  • 10/2005(196)
    10/2005(196)

Historia magazynu

Czasopismo *Na Szlaku* ukazywało się od początku jako magazyn, a nie jako gazetka wewnętrzna PTTK. Początkowo ogólnopolska tematyka pod wpływem licznych głosów i dyskusji została zawężona do tematyki górskiej, aczkolwiek ogólne problemy turystyki i jej aspekty ekologiczne nie zostały jednak pominięte. Zgodnie z zainteresowaniami polskich turystów opisywane były też góry Europy i Świata wraz z prezentacją innych krajów. Pojawiły się stałe działy: "Globtroter", "Listy, opinie, polemiki", a systematycznie były wprowadzane nowe i zmieniane dla wzbogacenia tematyki. Na łamach pisma można było znaleźć ciekawostki historyczne, rewelacje archeologiczne, reportaże o zmaganiach z przyrodą, zdobywaniu niedosiężnych szczytów, opowieści o zwyczajnych ludziach i sprawach, informacje o olimpiadach, rajdach i wycieczkach. Były też porady turystyczne oraz artykuły o treści turystyczno-krajoznawczej. Zamieszczane były też krzyżówki i konkursy krajoznawcze a także piosenki turystyczne. Dużą wagę redaktor przywiązywał do tego, aby nadsyłane sprawozdania czy protokoły zebrań były publikowane w formie interesującej dla czytelników. Wiele czasu poświęcił, aby przerobić je na teksty do czytania, było to szczególnie trudne w dobie maszyny do pisania. Na uwagę zasługuje też fakt, iż jedynym zawodowym dziennikarzem, współpracującym z magazynem *Na Szlaku* był (i jest!!!) Tomasz Kowalik. Dział "Listy, opinie, polemiki" od początku uważany był przez redakcję za bardzo ważny, gdyż starała ona się przez cały czas utrzymać żywy kontakt z czytelnikami, jako czasopismo petetekowskie nie uczące ludzi, co mają robić, ale upowszechniające wiedzę wśród "petetekowców" i przez "petetekowców".

 

Choć wydawcą było PTTK, ideą było niezamykanie się w zaklętym kręgu jednorodnej tematyki i reprezentowanie interesu tylko tej organizacji. Zamierzeniem było, by pismo było czytane przez uczniów, studentów, robotników, inteligentów, zarówno przez działaczy, jak i osoby niezorganizowane. W założeniu pismo miało być otwarte dla wszystkich. Miało propagować turystykę i krajoznawstwo, informować o działalności kół szkolnych, zakładowych, o pracy oddziałów, ale także o życiu innych organizacji, które uczą miłości do kraju i jego przyrody, dbają o ochronę zabytków i walczą o czystość środowiska, w którym żyjemy. Redakcja korzystała z różnych materiałów, w tym wielu debiutantów, zawsze była otwarta na nadsyłane teksty i zachęcała wszystkich do dzielenia się z innymi swoimi refleksjami, uwagami, informacjami, czy też krytycznymi spostrzeżeniami. Wielu znanych dzisiaj autorów stawiało swoje pierwsze kroki literackie na łamach *Na Szlaku*. Tutaj uczył się sztuki edytorskiej Aleksander Lwow, który później utworzył własne czasopismo "Góry i Alpinizm" oraz późniejszy doktor Romuald M. Łuczyński, redaktor miesięcznika "Sudety". Rzeczą niespotykaną jest, że przez większość okresu ukazywania się czasopisma wychodziło ono "w czynie społecznym", czyli redakcja pracowała za darmo, ale też autorzy pisali za darmo – nie otrzymywali honorarium. Mimo to redakcja dostawała bardzo dużo tekstów, co dowodziło popularności magazynu. Nie przekładało się to, niestety, jednak na wysokość sprzedaży. W 1996 r. magazyn *Na Szlaku* wszedł na rynek, jako czasopismo komercyjne, aczkolwiek niedochodowe, gdyż – niestety – ciągle miało deficyt. Powodem problemów finansowych był niewystarczająco wysoki nakład, aby mogło ono funkcjonować samodzielnie. Pismo zmuszone było do korzystania z dotacji państwowych – najpierw Urzędu Kultury Fizycznej i Turystyki, następnie Polskiej Organizacji Turystycznej. Trzy lata temu [2003 r. – red.] zmieniły się zasady i skończyły się pieniądze. Przez następne lata Oddział kontynuował jeszcze wydawanie pisma, ale w końcu zawiesił je czasowo. Problem stanowił brak znaczących środków obrotowych na pokrywanie deficytu czy na promocję czasopisma. Redaktor naczelny, jako działacz PTTK, a w dodatku członek Zarządu Głównego Towarzystwa ubolewa nad faktem, iż mimo różnych prób na ponad 300 oddziałów PTTK zaledwie kilka z nich prenumerowało *Na Szlaku*, czyli samo Towarzystwo nie wspierało własnego magazynu – jedynego rynkowego czasopisma turystycznego PTTK. Czasopismo było sprzedawane w "Empikach", dzięki temu mogło dotrzeć do czytelników spoza PTTK, przez co sporo osób trafiło do PTTK, sporo osób dowiedziało się, co to jest PTTK i "co tam się robi". Nie udało się nawiązać współpracy z "Ruchem", który miał największą siłę przebicia, który jednak okazał się niesolidny i za drogi. Firmy kolporterskie były zainteresowane jedynie wielotysięcznymi nakładami, podczas gdy *Na Szlaku* osiągało nakład maksymalnie dwutysięczny. Trzy lata temu również okazało się, że współpraca ze środowiskiem górskim nie najlepiej się układa, a ponadto Zarząd Oddziału Wrocławskiego miał nieco inną koncepcję wydawania niż wydawca, toteż wtedy zaczęto uwzględniać w szerszym zakresie tematykę nizinną. Generalnie tematyka związana była z trzema zasadniczymi nurtami, mianowicie: góry; podróże, czyli turystyka zagraniczna, i ciekawostki oraz teksty dotyczące techniki uprawiania turystyki i bezpieczeństwa.

 



 


na szlaku
na szlaku